Dwa miesiące rozrywki
Typowa sytuacja wygląda tak: odwiedza mnie w domu znajomy, jego uwagę przykuwa księgozbiór, bo - nie ma co ukrywać - jego (księgozbioru, nie znajomego) wartość kwalifikowałaby go już do umieszczenia w oświadczeniu majątkowym. A wartość rynkowa, uważam, w tym przypadku idzie w parze z jakością. W którymś momencie w oczach gościa pojawia się rozmarzenie. Upatrzył sobie coś, za co dałby się pokroić. Pada znienawidzone przeze mnie słowo "pożyczysz?". Robię to, acz wyjątkowo niechętnie, bo nie znam drugiego szaleńca, który dbałby o książki tak bardzo jak ja.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.