Ingvar, jesteś kiepski w łóżku
Obecnie każda licząca się marka obowiązkowo musi mieć w swojej gamie jakiś model hybrydowy. I za każdym razem, gdy prezentuje go szerszej publiczności, robi wokół niego tyle szumu, jakby co najmniej na nowo wynalazła koło, proch albo tabletkę antykoncepcyjną. Przy akompaniamencie strzelających w górę korków od szampana i w atmosferze wielkiego święta ogłasza z dumą, że zbudowała najlepszy, najbardziej innowacyjny i wyjątkowy, najwspanialszy, superekologiczny pojazd. Że do przejechania nim stu kilometrów będziecie potrzebowali tylko trzech kropli benzyny. Że sam Bóg nie wymyśliłby tego lepiej. Że to przyszłość dostępna tu i teraz. Że to coś po prostu urwie wam głowę, przyrodzenie i parę innych części ciała.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.