Od cukru do "Biegunów"
Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę literacką Man Booker International Prize za powieść "Bieguni". Ściślej rzecz ujmując: otrzymała ją na spółkę z brytyjską tłumaczką "Biegunów" Jennifer Croft. W związku z tym wydarzeniem - w istocie niezwykłym, bo trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio nagrodzono polską prozę jakimś liczącym się globalnie wyróżnieniem - pojawiło się wiele rozmaitych wątpliwości i pytań. Czy ta nagroda naprawdę jest tak prestiżowa, jak powtarzają media? Skąd się bierze jej wysoka ranga? Dlaczego w aktualnej formule funkcjonuje dopiero od paru lat? I z jakiego powodu nagrodzono książkę, która w Polsce ukazała się przed ponad dekadą?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.