Pacjent bez prawa wyboru
Zapisałam się na operację zaćmy. W klinice zaproponowano mi także jednoczesne wszczepienie soczewki niwelującej astygmatyzm. Za dodatkową usługę miałam dopłacić. Tymczasem okazało się, że albo zapłacę za całość zabiegu, albo w ramach gwarantowanego przez NFZ świadczenia medycznego będę miała jedynie operację zaćmy. Dlaczego? Przecież część zabiegu powinna być pokryta ze środków publicznych - uważa pani Joanna. - Czy to się zmieni - pyta.
Cały kłopot i zamieszanie dotyczące opłat za usługi medyczne bierze się z problemów związanych z koszykiem świadczeń gwarantowanych. Eksperci są zdania, że dla dobra pacjenta powinno się dopuścić możliwość dopłat lub współfinansowania zabiegów, urzędnicy stoją na stanowisku, że albo zabieg jest opłacony ze środków publicznych w ramach obowiązkowego ubezpieczenia, albo całkowity koszt pokrywa pacjent ze swojej kieszeni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.