Pracodawca zabezpieczy załogę przed chorobą
Nie szczepisz się? Nie masz pracy. Firmy wprowadzają obostrzenia. Trwa też akcja, która ma skłonić przedsiębiorstwa do szczepienia personelu
Są trzy powody, dla których wprowadziliśmy obowiązek szczepienia – tłumaczy Bożena Janicka, szefowa Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Pierwszym są absencje. Personel medyczny jest bardziej narażony na zachorowanie na grypę, bo ma cały czas do czynienia z chorymi. – A brak jednej rejestratorki czy lekarza to w sezonie przeziębieniowym katastrofa – tłumaczy Janicka i dodaje, że drugim powodem jest odpowiedzialność za pacjentów. Do lekarza zgłaszają się osoby z obniżoną odpornością. Dyrektorka przywołuje głośną historię chłopaka, który trafił do szpitala po wypadku na motorze, a zmarł z powodu grypy przywleczonej przez personel.
– U mnie w zakładzie szczepić muszą się wszyscy. Lekarze i pielęgniarki, także osoby sprzątające czy kierowca – mówi Janicka, zaznaczając, że szczepienia są obowiązkowe i bezpłatne. Każdy przypadek jest analizowany indywidualnie, by sprawdzić, czy nie ma powodów medycznych, dla których nie można podać preparatu. Przyznaje też, że nie ma przeciwwskazań, by od szczepienia uzależniać przyjęcie do pracy. – Tak jest w wielu europejskich krajach. Nasz ośrodek wydaje zaświadczenia osobom ubiegającym się o pracę za granicą, na przykład w charakterze opiekunów osób starszych, o posiadaniu wszystkich wymaganych szczepień. W Polsce obowiązkowa dla personelu medycznego jest szczepionka WZW typu B – wyjaśnia Bożena Janicka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.