Ministerstwo tnie listy leków nie tam, gdzie powinno
Część bezpłatnych leków dla osób od 65. roku życia, dzieci i kobiet w ciąży zniknie z listy refundacyjnej już na początku października. Choć resort zdrowia zapewnia, że chodzi tylko o te najdroższe, medycy boją się, że część leków okaże się dla seniorów za droga. A eksperci alarmują, że stawianie wyłącznie na preparat najtańszy uzależni Polskę od eksporterów z Chin czy Indii.
Po raz pierwszy o cięciach na listach bezpłatnych leków dla seniorów, osób do 18. roku życia i ciężarnych usłyszeliśmy pod koniec października 2025 r., kiedy światło dzienne ujrzała korespondencja minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W liście do ministra finansów Andrzeja Domańskiego informowała wówczas o oszczędnościach, jakie zamierzała wprowadzić, by choć w części zasypać dziurę w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia. Pod nóż miały pójść m.in. zarobki lekarzy w publicznej ochronie zdrowia, wyceny świadczeń, za które płaci Fundusz, a także leki nieodpłatne dla pacjentów. Łącznie minister chciała zaoszczędzić 10,4 mld zł w 2026 r. i 213 mln zł jeszcze w 2025 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.