Dziennik Gazeta Prawana logo

Podczas świąt lepiej nie chorować

2 lipca 2018

Pani Renata musiała skorzystać z porady lekarskiej w święta. - Zdawałam sobie sprawę, że mogą być kolejki, ale to, co zastałam w placówce, przechodziło wszelkie pojęcie. Na lekarza czekało ponad 100 osób, w kolejce spędziłam kilka godzin, a naprawdę źle się czułam. Usłyszałam też, że nie zawsze złe samopoczucie jest wystarczającym powodem do wizyty. Czy naprawdę muszę mieć konkretne objawy, żeby uzyskać pomoc medyczną i czy zawsze będę musiała czekać w takich kolejkach - zastanawia się czytelniczka

Sytuacja opisana przez panią Renatę jest, niestety, zupełnie normalna. Badania przeprowadzone w Polsce wskazują, że podczas jednego świątecznego dyżuru jeden lekarz przyjmuje nawet do 200 pacjentów. To oznacza, że wizyta w takim terminie wiąże się z koniecznością wielogodzinnego oczekiwania. Lekarzy jest po prostu zbyt mało. Wynika to również z tego, że zgodnie z obowiązującymi przepisami Narodowy Fundusz Zdrowia nie może zawrzeć umowy o świadczenie usług medycznych z lekarzem lub pielęgniarką pracującymi u innego świadczeniodawcy, który ma już umowę z NFZ. Jeśli na przykład medyk prowadzi własną praktykę i ma podpisany kontrakt z funduszem, to automatycznie nie może pełnić nocnych lub świątecznych dyżurów. Być może taki zapis zostanie zmodyfikowany, na razie jednak wciąż obowiązuje.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.