30 proc. szpitali powiatowych wymaga drogich remontów
– Z jednej strony stwarza to szansę na lepsze i tańsze dostosowanie ich infrastruktury do wymogów stawianych przez resort zdrowia. Z drugiej, pozwala na uniknięcie realnego zagrożenia polegającego na ograniczaniu przez nich działalności medycznej w sytuacji, gdyby jednak nie dostosowały swoich budynków do nowych warunków.
– Kwestia ta nie jest jeszcze przesądzona. W przyszłym tygodniu spotyka się Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego. Będziemy wówczas przekonywać stronę rządową do wydłużenia okresu dostosowania do terminu.
– W ciągu ostatnich dziesięciu lat powiaty przeprowadziły wiele zmian organizacyjnych i finansowych, żeby poprawić warunki świadczenia usług zdrowotnych. Systematycznie, co roku inwestowaliśmy w szpitalach po kilkaset milionów złotych. Warto przypomnieć, że powiaty nie otrzymują ani złotówki na realizację zadań z zakresu ochrony zdrowia, a środki przeznaczane na szpitale uzyskują wyłącznie z niewielkich własnych dochodów.
– Prawie 1/3 zakładów opieki zdrowotnej prowadzonych przez samorządy spełnia już wymogi określone przez ministra zdrowia. Dotyczy to przede wszystkim przychodni rodzinnych oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Kolejna grupa, także około 1/3 zakładów, to placówki, które potrzebują niewielkich nakładów, aby te wymogi spełnić. W najgorszej sytuacji są niestety szpitale, które mają swoje siedziby w kilkudziesięcioletnich budynkach lub objętych nadzorem konserwatora zabytków. Średni wiek budynków zajmowanych przez szpitale prowadzone przez samorządy terytorialne wynosi aż 42 lata. Ich dostosowanie do nowych wymogów sanitarnych i technicznych będzie najwięcej kosztować.
– Takie zagrozenie zawsze istnieje. Wpływ na to będą mieć jednak czynniki niezależne od władz samorządowych i dyrektorów szpitali, czyli np. skutki kryzysu. W przypadku niedoboru środków na prowadzenie działalności bieżącej szpitala powszechna będzie bowiem praktyka wykorzystywania odpisów amortyzacyjnych na inne cele niż odtwarzanie majątku, co w praktyce oznacza pokrycie straty finansowej ZOZ. W konsekwencji oznaczać to może ograniczenie wydatków na modernizację i remonty budynków. A tym samym niedostosowanie ich do nowych wymogów sanitarnych i technicznych.
– Resort zdrowia szacuje, że wydatki na dostosowanie lecznictwa stacjonarnego wyniosą około 14 mld zł. Oceniam, że w przypadku powiatów i miast na prawach powiatu koszty dostosowania budynków szpitalnych w większości przypadków zbliżone są do wartości netto majątku trwałego szpitala. Dlatego potrzeba będzie około 4,5 mld zł.
– Nie widzę takiego zagrożenia. Samorządy terytorialne bardzo odpowiedzialnie potraktowały realizację zadań związanych z prowadzeniem szpitali, w pierwszej kolejności zwracając uwagę na podniesienie jakości i zakresu świadczeń. To nie w wyniku działalności osób zarządzających szpitalami na poziomie lokalnym czy też regionalnym pojawiały się tego typu zagrożenia. Raczej szukałbym ich w działaniach systemowych, które mogą na wiele lat zachwiać systemem ochrony zdrowia.
Fot. Marek Matusiak
Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich, przewodniczący Rady Funduszu przy małopolskim oddziale NFZ
● MAREK WÓJCIK
ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich, przewodniczący Rady Funduszu przy małopolskim oddziale NFZ
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.