Na choroby alergiczne trzeba patrzeć i leczyć je holistycznie
KAŻDY Z NAS ZNA OSOBĘ, która cierpi z powodu alergii. Naukowcy od dawna zastanawiają się, czym spowodowana jest eksplozja chorób alergicznych
Alergie towarzyszyły ludziom od dawna. Starożytni Grecy nazywali ludzi z chorobami alergicznymi atopos, czyli dziwny, inny, ponieważ - tylko na podstawie bacznych obserwacji - zauważyli, że ci chorzy inaczej chorują niż pozostali z klasyczną infekcją. Nie gorączkowali, a wyglądali na przeziębionych. Dręczył ich kaszel i duszności, ale nie umierali jak inni, którzy mieli zapalenie płuc czy gruźlicę. Oczy łzawiły i swędziały już faraonów, ale nie prowadziło to do ślepoty, jak jaglica czy inne zakaźne choroby oczu tak powszechne w tamtych czasach. W XVIII-XIX wieku zauważono ponadto, że astma i katar sienny zdarzały się głównie wśród zamożnych ludzi oraz jedynaków. We współczesnym świecie choroby alergiczne dotyczą znacznie rzadziej mormonów i steinerowców (populacje odrzucające medyczną ingerencję), a ze zdwojoną siłą atakują w krajach, które właśnie zachłysnęły się zdobyczami współczesnej cywilizacji. Jaki z tego wniosek? To XX wiek przyniósł bardzo istotne zmiany w sposobie odżywiania i środowisku, które sprzyjają alergii, chociaż typowa alergia to choroba genetyczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.