Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Przekształcone szpitale też mają długi i mogą upaść

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Tomasz Kopiec Twierdzenie, że szpital w formie spółki jest bardziej efektywny i rentowny, to mit

Z informacji dostępnych w publicznym obiegu, zawartych choćby w ostatnim raporcie Związku Powiatów Polskich dotyczącym sytuacji finansowej przekształconych szpitali pod rządami starej ustawy, wynika, że szpitale funkcjonujące w formie spółek kapitałowych borykają się z takimi samymi problemami jak samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SPZOZ), a dodatkowo zagrożone są upadłością. Potwierdza się więc teza formułowana od początku powstania pomysłu przekształceń, iż sama zmiana formy organizacyjno-prawnej bez radykalnych działań naprawczych nie spowoduje automatycznej poprawy kondycji finansowej publicznych szpitali.

SPZOZ, który ma straty, nadal będzie osiągał ujemny wynik finansowy jako spółka prawa handlowego, jeżeli nie przeprowadzi restrukturyzacji, przede wszystkim kosztów. Analizując sytuacje przekształconych szpitali, głównie powiatowych, dochodzimy do wniosku, że udział tych o dobrej kondycji ekonomicznej kształtuje się na podobnym poziomie jak wśród SPZOZ-ów.

Mitem jest twierdzenie, że szpital prowadzony w formie spółki jest na starcie bardziej efektywny i rentowny. Przecież w większości przekształconych szpitali nadal pracuje tylu samo pracowników, najczęściej są to te same osoby. Znaczącą różnicą jest jedynie to, że jeżeli spółka będzie nadal się zadłużać, podmiot tworzący będzie musiał ją dokapitalizować w celu uniknięcia jej upadłości. Z publikowanych danych wynika także inna ciekawa tendencja - nawet te spółki, które są dochodowe, nie przystają do warunków rynkowych, ponieważ nie realizują żadnej strategii długofalowej ani nie inwestują nadwyżki kapitału.

Skutki ustawy o działalności leczniczej dotyczyć będą wyników uzyskanych za rok 2012, a więc konsekwencje finansowe dla samorządów (podmiotów tworzących) odczuwalne będą w roku 2013, kiedy zatwierdzane będą sprawozdania szpitali. Najbliższy rok jest więc ostatnim, kiedy wdrożyć można działania sanacyjne ograniczające stratę szpitali. Oczywiście placówek w najtrudniejszej sytuacji nie uda się zbilansować w ciągu roku, ale to, o ile zmniejszy się ich straty, będzie determinować, jaką kwotę podmiot tworzący będzie musiał przeznaczyć na pokrycie straty. Działania naprawcze wdrażane w tym czasie obejmować muszą najwyższe pozycje kosztowe. Racjonalności kosztów należy szukać w gospodarce lekowej oraz materiałowo-magazynowej. W wielu placówkach konieczna jest optymalizacja kosztów osobowych i dostosowanie ich wysokości do kontraktu z NFZ. Wiele jest szpitali, w których wynagrodzenia stanowią 80 proc., a nawet 90 proc. przychodów. Kolejnym niezbędnym działaniem jest kontrola nadwykonań, za które płatnik, szczególnie w obecnej sytuacji, płaci tylko w części i dodatkowo po wielu miesiącach albo wręcz latach.

@RY1@i02/2011/240/i02.2011.240.18300090a.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Tomasz Kopiec, prezes AMG Finanse Sp. z o.o.

Rozmawiała Dominika Sikora

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.