Sanepid: czysto, czyściej, Polska
Dworce, restauracje, hotele - miejsca, które odwiedzą kibice na Euro, mają lśnić. Taki nieformalny rozkaz wydał sanepid i zaostrza kontrole. Przedsiębiorcy protestują: to sposób, by zniechęcić ludzi do prowadzenia biznesu
Armia inspektorów sanitarnych od tygodnia szturmuje lokale i miejsca użyteczności publicznej w miastach, w których rozgrywane będą mecze w ramach piłkarskich mistrzostw Europy. Pod lupę sanepidu trafiają nawet najmniejsze sklepiki, środki komunikacji zbiorowej, wszystkie bez wyjątku lokale gastronomiczne, a nawet szpitale i dworce. W sumie do dnia rozpoczęcia Euro przebadanych ma zostać kilkadziesiąt tysięcy punktów. Nie tylko tych położonych na terenie miast gospodarzy, lecz także przy prowadzących do nich drogach. Inspektorzy sprawdzają nawet restauracje przy autostradach A1 czy A2 oraz na trasie do granicy z Ukrainą. I zapowiadają, że nie spoczną do końca turnieju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.