Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Podstawowa opieka zdrowotna: więcej pieniędzy i obowiązków

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

OCHRONA ZDROWIA

POZ ma być filarem ochrony zdrowia - czytamy w projekcie założeń nowej ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej, która trafiła do konsultacji społecznych. W ślad za tą deklaracją mają iść dodatkowe fundusze.

Obecnie do lekarzy rodzinnych, pielęgniarek oraz położnych trafia ok. 13,5 proc. (9,9 mld zł). środków wydawanych przez NFZ na służbę zdrowia. W przyszłości - tj. za 10 lat - fundusz na POZ przeznaczy 20 proc. swojego budżetu. Przy czym wydatki mają rosnąć stopniowo.

Jednak nie wszystkie pieniądze w POZ pozostaną. Fundamentalną zmianą ma być to, że wydzielone zostaną środki na badania, na które lekarz POZ nie tylko wypisze skierowania, ale i za nie zapłaci. Do obowiązków lekarzy rodzinnych będzie też należało umówienie wizyty u specjalisty (za nią też zapłaci), a także koordynacja wymiany informacji pomiędzy lekarzami w sytuacji, gdy jednym pacjentem będzie zajmować się kilku specjalistów. To, czego medyk POZ nie wyda na badania i konsultacje - nie będzie już podwyżać mu dochodów.

Ponadto poza roczną stawką kapitacyjną (ok. 150 zł rocznie za osobę), lekarze będą dodatkowo opłacani za utrzymywanie pacjentów w zdrowiu i poprawianie wyników np. badań krwi u chorych przewlekle. Wrócą też dodatki za opiekę nad chronicznie chorymi (w 2015 r. zlikwidował je minister Bartosz Arłukowicz).

Eksperci i sami zainteresowani w piątek zapoznawali się z projektem. - Widać, że był pisany w dużym pośpiechu, ale na szczęście dano nam 30 dni na konsultacje - komentuje Jacek Krajewski, lekarz rodzinny i szef Porozumienia Zielonogórskiego. Niektóre kierunki zmian ocenia pozytywnie, ale zwraca też uwagę na to, że resort postanowił pójść na kompromis np. w kwestii tworzenia zespołów POZ złożonych z lekarza, pielęgniarki, położnej i ewentualnie innych specjalistów opiekujących się pacjentem wspólnie.

Przeciwko temu ostro protestowały pielęgniarki i położne - ponieważ w części kraju działają z lekarzami wspólnie, ale w innych mają osobne listy pacjentów.

Zachowano za to pomysł, by to lekarz rodzinny koordynował leczenie w innych placówkach. Szkopuł w tym, że do tego, by informacje o badaniach, konsultacjach czy operacjach były dostępne w POZ - poradniach specjalistycznych i szpitalach, potrzeba rozwiązań informatycznych. A tych brak. Ponadto lekarze POZ w większości mają ponad 50 lat i nie wszyscy łatwą wdrożą się w zmiany. - Dlatego dobrze, że przewidziano roczny pilotaż, który pomoże dopracować rozwiązania, ale też oswoić się z nimi. Czy rok wystarczy, trudno powiedzieć, ważne aby zmiany przebiegały ewolucyjne i istniała fakultatywność wchodzenia placówek POZ w system budżetu powierzonego - mówi Krajewski.

Z kolei organizacje pacjencie liczyły m.in. na włączenie do zespołów POZ dietetyków, psychologów czy fizjoterapeutów. Tego zabrakła - Brakuje też nowego podziału zadań między lekarzami a personelem medycznym, w którym różne zawody, a nie tylko pielęgniarki i położne, zajmowałaby się edukacją i profilaktyką - uważa Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.

Jej zdaniem narzędzia premiujące jakość w POZ i dodatki za choroby przewlekłe się nie sprawdzą. - Pojawia się natomiast korzystny element - wydzielony budżet na badania i na leczenie specjalistyczne - zaznacza Borek.

Za szansę na poprawę opieki uznaje też możliwość włączenia w jej finansowanie samorządów oraz nowy element - monitorowanie jakości opieki i satysfakcji pacjentów.

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Projekt w konsultacjach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.