Szansa na nowe staże z urzędów pracy dla bezrobotnych dopiero w grudniu
Liczba osób skierowanych na staże spadła o 60 proc. - wynika z danych resortu pracy
W pierwszych trzech kwartałach tego roku urzędy pracy skierowały na staże do pracodawców 98,3 tys. bezrobotnych. Spadek o 60 proc. wynika z radykalnego obcięcia środków na ten cel - do kwoty blisko 681 mln zł, czyli o 58 proc. mniejszej niż w 2010 r. To spowodowało, że już w październiku w dużej części powiatowych urzędów pracy nie było pieniędzy na aktywizację zarejestrowanych osób bez zajęcia.
- Dopiero w grudniu zaczniemy kierować część zainteresowanych osób na staże. Bo od tego miesiąca możemy do pewnego stopnia zaciągać zobowiązania finansowe na przyszły rok - mówi Jerzy Bartnicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kwidzynie.
Jego zdaniem będą to robić także inne urzędy. - Dlatego do końca roku liczba stażystów wzrośnie. Ale nie będzie to duży wzrost - podkreśla Bartnicki.
Eksperci są zgodni, że staże poprawiają sytuację młodych osób na rynku pracy. - Zdobywają doświadczenie zawodowe, którego nie daje im szkoła, a jakiego oczekują pracodawcy - mówi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.
Dodaje, że stażyści nawiązują też kontakty, które mogą procentować, jeśli nie zostaną zatrudnieni przez firmy, w których odbywają staże. A tak jest w większości przypadków.
Z badań prowadzonych przez prof. Zenona Wiśniewskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wynika, że wśród bezrobotnych, którzy w 2009 r. odbywali staże, tylko 34 proc. znalazło pracę po ich ukończeniu. To zaledwie o 3 pkt proc. więcej niż bezrobotnych w tym samym wieku, z podobnym wykształceniem i tej samej płci, którzy znaleźli zatrudnienie bez odbywania stażu.
- Ze wstępnych szacunków związanych z rynkiem pracy wynika, że te dysproporcje utrzymują się do tej pory - mówi prof. Zenon Wiśniewski.
Ale to nie znaczy, że staże nie są potrzebne. - Finansując je, kupujemy miejsca pracy dla tych, którzy nie mają znajomości, bo w wielu firmach w większości zatrudnia się pracowników z polecenia - uważa Bartnicki.
Potwierdzają to między innymi badania przeprowadzone przez Katedrę Socjologii Ekonomicznej SGH na zlecenie PKPP Lewiatan. Według nich ponad 63 proc. małych przedsiębiorstw i ponad 57 proc. średnich firm zatrudnia pracowników po znajomości. Nie ma w tym jednak nic zaskakującego. - To jest najlepsza metoda pozyskiwania dobrych pracowników. Ten, kto kogoś poleca, wystawia mu odpowiednie referencje i jednocześnie bierze za niego odpowiedzialność. To się sprawdza w praktyce - podkreśla prof. Wiśniewski.
@RY1@i02/2011/224/i02.2011.224.00000050c.802.jpg@RY2@
Zatrudnienie w ramach stażu
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu