Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Minister obiecał, wicepremier pokazał figę

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Większość urzędów pracy nie ma już ani grosza na pomoc bezrobotnym

Potwierdzają to przedstawiciele pośredniaków.

- Pozostała nam już tylko niewielka kwota, która może wystarczyć na wsparcie na rynku pracy kilku bezrobotnych - informuje Krzysztof Błaszczyk, dyrektor PUP Łódź-Wschód.

- Mamy jeszcze trochę pieniędzy, ale tylko na aktywizację bezrobotnych w wieku 50 plus. Głównie dlatego, że trudno je wydać, bo pracodawcy nie chcą zatrudniać osób w starszym wieku - dodaje Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie. Nie lepiej jest gdzie indziej.

- Mamy trudną sytuację, bo nasze środki są na wyczerpaniu - zdradza Danuta Łagożna, dyrektor PUP w Biłgoraju.

Dodaje, że wystarczą one dla niewielkiej grupy stażystów i na szkolenia bezrobotnych.

- Nie mamy pieniędzy na tworzenie firm przez bezrobotnych, choć zapotrzebowanie na nie jest ogromne - twierdzi dyrektor Łagożna.

W Biłgoraju nie ma też środków dla przedsiębiorców na doposażenie tworzonych przez nich stanowisk pracy. A ta forma wsparcia przyczynia się na ogół do trwałego ograniczenia bezrobocia, bo przedsiębiorca, który z niej korzysta, musi zatrudniać bezrobotnego przez co najmniej dwa lata. I najczęściej się go nie pozbywa po upływie tego terminu.

W niektórych powiatach jest jeszcze gorzej. - Nie mamy już żadnych pieniędzy, a potrzeby mamy ogromne - twierdzi Krzysztof Tabaczka, dyrektor PUP Działdowo.

Podobnie jest w PUP w Kolnie i w Bielsku-Białej. - Realizujemy tylko umowy dotychczas zawarte - mówi Dorota Konopka, wicedyrektor z Kolna. W tej sytuacji wszyscy liczą na dodatkowe środki z Funduszu Pracy. Bo jeśli ich nie dostaną, działalność urzędów pracy ograniczy się do rejestracji bezrobotnych, nadzorowania pieniędzy wydanych wcześniej na tworzenie firm i doposażenie stanowisk pracy oraz rozdzielania ofert pracy w całości finansowanych ze środków przedsiębiorców. Okazuje się przy tym, że jeśli nawet urzędy pracy dostaną dodatkowe pieniądze, ale dopiero w październiku - to ich to nie uszczęśliwi.

- Jeśli byłyby przeznaczone na staże, tobym się zastanawiał, czy je wziąć - twierdzi dyrektor Tabaczka. Staże rozpoczęte w październiku rodziłyby zobowiązania w przyszłym roku, bo trwają minimum sześć miesięcy. - A nie wiadomo, ile będziemy mieli pieniędzy w 2014 r. - uważa Tabaczka.

- Późne uruchamianie dodatkowych środków rzutuje na racjonalność ich wykorzystania. Wtedy wydaje się je szybko, aby nie powstały zobowiązania na przyszły rok - twierdzi Irena Lebiedzińska, wicedyrektor PUP w Opolu.

- Nie realizujemy wówczas realnych potrzeb rynku - zauważa dyrektor Bartnicki.

Ministerstwo Pracy poinformowało nas, że dodatkowe pieniądze zależą od ministra Rostowskiego.

- Czekamy na decyzję Ministerstwa Finansów - mówi Janusz Sejmej, rzecznik resortu pracy.

Jaka będzie decyzja szefa resortu finansów, na razie nie wiadomo.

2,1 mln liczba bezrobotnych w lipcu

13,1 proc. stopa bezrobocia

4,6 mld zł planowane środki na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu

500 mln zł minister pracy wnioskuje o środki w takiej wysokości

@RY1@i02/2013/161/i02.2013.161.00000030a.806.jpg@RY2@

Tomasz Gzell/PAP

Minister pracy ubiega się o pieniądze dla bezrobotnych, ale na razie nie ma zbyt dużej siły przebicia

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.