Dziennik Gazeta Prawana logo

Życie w kredycie. Na bank

2 lipca 2018

Kredyt we frankach wzięło 700 tys. Polaków. Szybko jednak się okazało, że więcej ma on wspólnego z zakładem bukmacherskim niż bankową umową. Tyle że kiedy podpisywali umowy, słyszeli, że "franek" to najpewniejsza waluta

Marcin Kwapiński, radca prawny z Poznania, niechętnie umawia się na rozmowę o kredycie we frankach szwajcarskich. Minęło siedem lat od podpisania umowy z bankiem, a on nigdy nie przypuszczał, że będzie miał tak wysoką ratę, jaką dziś przychodzi mu płacić. - Kiedy brałem kredyt, słyszałem, że tylko szwajcar jest pewny; pewny jak bank - przypomina sobie. I od razu zastrzega, że nikt mu nie powiedział, jak niepewny jest złoty, za którego musi franki kupować. Podczas rozmowy dużo i chętnie mówi za to o przygotowywanym właśnie pozwie przeciw bankom, w którym chce się powołać na kodeks cywilny. Dokładnie artykuł mówiący o "nadzwyczajnej zmianie stosunków". Jeśli wygra, będzie to oznaczało, że ryzyko leży po obu stronach: i banku, który liczył na łatwy oraz szybki zysk, i klienta, który - jak mówią teraz doradcy finansowi - zachłysnął się kredytami, by móc poczuć się obywatelem świata, którego stać na prestiż i podniesienie statusu społecznego.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.