Pożywka kulturalna
Nie czytamy książek, ale coraz częściej chodzimy do kina. Narzekamy na ceny płyt, ale co roku słono płacimy za słuchanie muzyki podczas letnich festiwali. Myśleniu, jak zarobić na chleb, towarzyszy myśl, ile wydać na igrzyska
Aby zrozumieć ten fenomen, musimy się cofnąć o prawie trzy stulecia. Jest 27 kwietnia 1749 r., Green Park, Londyn. Król Wielkiej Brytanii Jerzy II Hanowerski świętuje zwycięstwo w wojnie o sukcesję austriacką. Chce z pompą uczcić ten historyczny moment. Specjalnie na tę okazję nadworny kompozytor Georg Friedrich Haendel ma przygotować oprawę muzyczną, która uświetni pokaz fajerwerków. "Muzyka ogni sztucznych" zostaje napisana na stuosobową orkiestrę, dla symfoników zaprojektowano specjalny pawilon, a królewski skarbnik nie pożałował grosza na budowę niebosiężnych kolumn, wytwornych rzeźb i łuku triumfalnego, aby wybuchające na niebie race efektownie mieniły się na tle imponującej architektury. Tłumy w stolicy zakorkowały miasto, jak tydzień wcześniej, kiedy brytyjski władca po raz pierwszy urządził podniebną kanonadę na swoją cześć. Tym razem pech prześladował wszystkich złaknionych wrażeń. Zanim zaczął się pokaz, spadł deszcz, a ogromna rzeźba z podobizną króla oderwała się z postumentu i runęła na magazyn materiałów łatwopalnych. Doszło do eksplozji, budynek stanął w płomieniach, a liczni gapie zamiast fajerwerków oglądali, jak ogień pożera królewski dobytek. Koncert mimo to się odbył i został dokończony, bo przecież lud oczekiwał igrzysk, a król nie chciał się narazić na utratę dobrego imienia hojnego monarchy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.