Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Demagogia nie zmieni zamówień publicznych

14 lipca 2020

Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, ale nawet biorąc na to poprawkę, przykro było słuchać demagogicznych wystąpień polityków rządowych o tym, że główne inwestycje w Warszawie są oddawane w ręce zagranicznych firm. Zaczęło się od wypadku autobusu, gdy okazało się, że kierowca był pod wpływem amfetaminy, a linię obsługiwała niemiecka spółka. Potem poszło już z górki. „Ostatnio wyszło na jaw, że przewozy komunikacją miejską obsługują również częściowo Niemcy. Tramwaje budują Koreańczycy, metro budują Włosi i Turcy. Myślicie, że może np. wypożyczalnie rowerów są polskie? Nie, wypożyczalnie rowerów też są niemieckie. Tak ma wyglądać Polska, panie Rafale?” – pytał premier Mateusz Morawiecki podczas wiecu w Chodzieży.

Dlaczego nazwałem to demagogią? Bo zarówno premier, jak i inni członkowie rządu wypominający zlecenia dla zagranicznych firm doskonale wiedzą, że w przetargach publicznych przedsiębiorcy z wszystkich państw Unii Europejskiej, a nawet szerzej, bo także porozumienia GPA, muszą być traktowani na tych samych zasadach, co polskie firmy. Jedynym sposobem na wprowadzenie preferencji krajowych w zamówieniach publicznych byłoby wystąpienie Polski z Unii Europejskiej. Jeśli chcemy w niej pozostać, to musimy godzić się z tym, że zagraniczni wykonawcy zaproponują korzystniejsze warunki niż nasi krajowi i zgarną kontrakt.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.