Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort sprawiedliwości po cichu się wycofał, naukowcy z Krakowa również

30 marca 2020

Ogromne emocje, wzajemne oskarżenia o kłamstwa i zapowiedzi pozwów. W takiej atmosferze przebiegało uchwalanie dużej nowelizacji kodeksu karnego. Co z tego wynikło?

„Państwo nie może tolerować kłamstwa, które uderza w jego podstawy, które sprawia, że zaufanie obywateli zostanie zachwiane. Szczególnie, gdy kłamią prawnicy, profesorowie jednej z najznamienitszych uczelni w Polsce, a nawet na świecie. Uczeni Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, którzy byli do tej pory niekwestionowanymi autorytetami w dziedzinie prawa” – tak Ministerstwo Sprawiedliwości 15 czerwca ub.r. uzasadniało konieczność pozwania ekspertów z fundacji Krakowski Instytut Prawa Karnego, w której udzielają się głównie prawnicy związani z UJ. Była to odpowiedź na bardzo krytyczną opinię do nowelizacji kodeksu karnego.

Natychmiast zareagowały władze uczelni, które „z niepokojem oraz niedowierzaniem” przyjęły komunikat o pozwie. Jak podkreślały, kierowanie oskarżeń przez organy władzy państwowej wobec osób wyrażających swoje opinie w ważnych sprawach publicznych godzi w fundamenty porządku prawnego, a zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka podobne pozwy mogą wywoływać efekt mrożący, uniemożliwiający w przyszłości debatę publiczną na temat stanowionego prawa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.