Resort sprawiedliwości po cichu się wycofał, naukowcy z Krakowa również
Ogromne emocje, wzajemne oskarżenia o kłamstwa i zapowiedzi pozwów. W takiej atmosferze przebiegało uchwalanie dużej nowelizacji kodeksu karnego. Co z tego wynikło?
„Państwo nie może tolerować kłamstwa, które uderza w jego podstawy, które sprawia, że zaufanie obywateli zostanie zachwiane. Szczególnie, gdy kłamią prawnicy, profesorowie jednej z najznamienitszych uczelni w Polsce, a nawet na świecie. Uczeni Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, którzy byli do tej pory niekwestionowanymi autorytetami w dziedzinie prawa” – tak Ministerstwo Sprawiedliwości 15 czerwca ub.r. uzasadniało konieczność pozwania ekspertów z fundacji Krakowski Instytut Prawa Karnego, w której udzielają się głównie prawnicy związani z UJ. Była to odpowiedź na bardzo krytyczną opinię do nowelizacji kodeksu karnego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.