To nie wszystko wina Tuska
Zamiast naigrawać się z zapowiedzi „powrotu Tuska”, zamiast wyśmiewać się z tych, którzy wiążą z nim nadzieje, może warto zadać sobie pytanie, dlaczego tych nadziei nie widzą w nas?
Donalda Tuska można nie lubić, można przewracać oczami w reakcji na kolejną zapowiedź jego powrotu, zwłaszcza jeśli znów nie pójdą za nią konkretne czyny. Ale mnie ciekawi inne zjawisko: co o obecnych liderach opozycji – w tym politykach młodszego pokolenia – mówią emocje, jakie zapowiedź „powrotu Tuska” wciąż wywołuje u części wyborców? Śmiejąc się z ludzi wiążących z byłym premierem nadzieje, śmieją się sami z siebie. Bo prawie siedem lat po Tusku najwyraźniej nie mają dla nich wiarygodnej alternatywy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.