Runda druga, ale może jeszcze nie ostatnia
Opozycja zakłada, że będą kolejne podejścia do wyboru rzecznika praw obywatelskich. PiS liczy, że Bartłomiej Wróblewski ma szansę na poparcie w Senacie
fot. Andrzej Iwańczuk/Reporter
Bartłomiej Wróblewski jest posłem Prawa i Sprawiedliwości
Jutro mija termin zgłaszania kandydatów na następcę Adama Bodnara w fotelu rzecznika praw obywatelskich. Kluczem znów będzie głosowanie w Senacie, bo w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość nie powinno mieć kłopotów z przeforsowaniem kandydata. Mimo kontrowersji dotyczących wystawienia posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, współinicjatora wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, rządzący zakładają, że jego szanse na sukces w Senacie są większe niż poprzedniego kandydata Piotra Wawrzyka.
Tak samo myślą politycy opozycji, co nie znaczy, że sprawa jest przesądzona. Aby zostać RPO, Wróblewski musi zdobyć większość w Senacie, a na razie w najlepszym dla niego scenariuszu zapowiada się remis. Nie wiadomo, czy Wróblewskiego poprze senator PSL Jan Filip Libicki. – Jeśli nie, szanse Wróblewskiego będą praktycznie zerowe. Jeśli się wstrzyma, oceniłbym je na 10 proc. Jeśli zaś go poprze, wzrosną do 50 proc. Wtedy kluczowe może się okazać to, kto przy głosowaniu zdalnym zatrzaśnie się w łazience – twierdzi jeden z senatorów opozycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.