Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Stetryczała Platforma

Stetryczała Platforma
fot. Beata Zawrzel/Reporter
19 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Naturalnym zachowaniem człowieka po „60”, kiedy zdrowie i intelekt już odczuwalnie się pogarszają, jest myślenie o bezpiecznej starości. Patrząc na ostatnie pięć miesięcy poczynań rządu Donalda Tuska, można odnieść wrażenie, że zbiorowy duch w Platformie Obywatelskiej (to on ma kluczowe znaczenie, bo to ugrupowanie zdominowało rząd) przypomina ducha osoby stojącej nad grobem. Nowe wyborcze hasło tej formacji powinno brzmieć: „Żadnych wyzwań – chyba że Putin do czegoś przymusi”. Tymczasem trafiły się nam czasy, które nieustannie przynoszą wyzwania – i na tym polega pech tego rządu.

W czasach wielkich wyzwań zazwyczaj pojawiają się ludzie, którzy gorąco pragną je podejmować. Ale potrzebują do tego idei – bo to one wskazują kierunek, w którym należy podążać. Poza tym idee, jeśli podziela je wystarczająca liczba ludzi, zyskują moc zmieniania świata. I właśnie wtedy dochodzi do momentu, kiedy stare zderza się z nowym. W sumie rzecz standardowa. Bo zawsze w czasach zmiany to, co należy do mijającej epoki, usiłuje się zaciekle bronić przed ideami i ludźmi, którym zachciewa się ruszyć z posad bryłę świata.

Jak na ironię w III RP rolę idei zaczęło odgrywać… lotnisko. Ściślej mówiąc: projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego. A teraz Platforma się z tą ideą zderzyła.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.