Co po Berku, czyli jak odbić TK
Wiele wskazuje, że do podważenia prezesury Bogdana Święczkowskiego rządzący będą chcieli wykorzystać wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odnoszący się do Julii Przyłębskiej. Czy będzie to skuteczne działanie?
Od momentu, kiedy Maciej Berek zrezygnował z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, do chwili jego wyboru na sędziego Trybunału Konstytucyjnego minął mniej niż miesiąc. I choć wybór oprotestowały największe organizacje pozarządowe, a wątpliwości oprócz prawników podnosili też koalicjanci, to plan premiera zmaterializował się. Nominację Berka na sędziego TK poparło na ostatnim posiedzeniu Sejmu 226 posłów przy większości bezwzględnej wynoszącej 219 osób. Margines był na tyle bezpieczny, że nie zaszkodziła mu nawet pomyłka, jaką ponoć był głos przeciw oddany przez lidera Nowej Lewicy, marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.