W sieci było spokojniej, w realu trochę gorzej
W sobotę i niedzielę największe portale internetowe w specjalnych ramkach przypominały forumowiczom, że 24 godziny przed głosowaniem nie wolno prowadzić agitacji na rzecz kandydatów.
Najdalej poszedł serwis Salon24.pl, który całkowicie zawiesił możliwość dodawania komentarzy na swojej stronie. Wykorzystał ten czas na konserwację techniczną. "Za naruszanie ciszy grożą poważne kary finansowe. Jeśli ktoś - mamy nadzieję, że tak jak poprzednio to się nie zdarzy - będzie próbował złamać ciszę, będziemy zmuszeni reagować stanowczo i nakładać blokady. Prosimy o zrozumienie" - tłumaczył w oficjalnym komunikacie Igor Janke, twórca portalu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.