Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma Kaczyńskiego bez "Solidarności"

3 lipca 2018

ZAMIAST ŚWIĘTOWANIA - 30. rocznicy porozumień sierpniowych w Gdyni były obelgi i oskarżenia

Buczenie, gwizdy i krzyki. Pierwszy raz od katastrofy 10 kwietnia dwaj czołowi politycy - Donald Tusk i Jarosław Kaczyński - znaleźli się w bezpośrednim zwarciu. Prezes PiS osłabiony po awanturach wokół krzyża próbował wczoraj odzyskać utraconą pozycję polityczną. Na partnera nowej ofensywy obrał związki zawodowe. Nie mniej sfrustrowane słabnącą pozycją w kraju.W 30 lat od powstania "Solidarność" silniejsza jest dziś mitem założycielskim demokratycznej Polski niż realnym wpływem na życie kraju. Kaczyński nie zaproponował recepty na odrodzenie związku ani na poprawę warunków pracy, ale dla działaczy ważniejsza mogła być jego pełna oskarżeń i teorii spiskowych retoryka. Coś, co pozwoli odwrócić uwagę i racjonalizować bezradność związkowców.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.