Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

ZUS: jesteśmy przygotowani na podwyżkę emerytur

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Waloryzacji kwotowej będzie podlegać nie tylko sama emerytura, ale i inne świadczenia, w tym rentowe

Od 1 marca 2012 roku emeryci i renciści dostaną taką samą podwyżkę - 68 zł. To wstępna kwot, która będzie urealniona w trakcie kolejnych etapów prac legislacyjnych po uzyskaniu aktualnych danych za rok 2011. Tak przewiduje projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. Jest on w konsultacjach społecznych.

- Pomysł waloryzacji kwotowej jest populistyczny i niesprawiedliwy, bo ci, którzy mają wysokie świadczenia stracą, a pozostali zyskają - mówi Paweł Pelc, radca prawny prowadzący własną kancelarię prawną.

Waloryzacji kwotowej będzie podlegało wiele świadczeń. Wyższe będą świadczenia z ubezpieczenia emerytalno-rentowego rolników, renty wypadkowe czy socjalne.

W tym roku wysokość tego ostatniego wynosiła 611,67 zł. Od marca 2012 r. renciści socjalni otrzymają pomoc w wysokości 679,67 zł. Wzrosną też niektóre dodatki. Waloryzacji podlegać będzie także świadczenie pielęgnacyjne. Do inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji trafi zamiast 280,07 zł kwota o 68 zł wyższa (czyli 348,07 zł). Wyższy dodatek otrzymają również sieroty zupełne uprawnione do renty rodzinnej. Dostaną go w wysokości 368 zł (obecnie wynosi on 350,94 zł).

Waloryzacja obejmie również emerytury i renty żołnierzy, funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin. Łączny koszt waloryzacji wyniesie około 6,7 mld zł.

Konkretne rozwiązanie zostało już przedstawione, więc przygotowujemy się do niego. Wielkość środków przeznaczonych na podwyżki jest określona w ustawie budżetowej według dotychczasowego modelu waloryzacji procentowej i zostanie podzielona na każdego uprawnionego, co da 68 zł podwyżki indywidualnego świadczenia.

Takie prace już prowadzimy. Mechanizm naliczania jest matematycznie prosty.

Myślę, że ustawa będzie wcześniej, a poza tym takie scenariusze szybkich wdrożeń zmian prawnych były już realizowane, choćby w przypadku wprowadzonego w czerwcu subkonta w ZUS, które działa bez zarzutu. Zapewniam, że i w tym przypadku będziemy przygotowani.

To kwota wynikająca z obecnej wielkości wskaźnika. A w ostatnich latach te prognozy były dosyć trafne. Oczywiście ostatecznie wszystko zależy od wskaźnika inflacji oraz wskaźnika wzrostu wynagrodzeń, ale w tym przypadku zmienia się cały mechanizm.

Koncepcja była już wcześniej rozważana, więc nie jest to nowe. Możliwych sposobów jej realizacji jest wszak więcej. System emerytalny jest elementem solidarnej polityki państwa i państwo może realizować tę politykę w różny sposób.

Tak, opracowaliśmy dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych model do wyliczenia skutków podniesienia wieku, teraz przyszedł czas na przygotowywanie nowego algorytmu w naszym systemie.

Wiem, jak działa system emerytalny, więc bez względu na wiek ustawowy chcę pracować jak najdłużej. Bo w systemie zdefiniowanej składki im dłużej się pracuje, tym emerytura jest wyższa. Dla mnie to naturalne - jeśli żyjemy coraz dłużej, to nie znaczy, że coraz dłużej będziemy odpoczywali. W połączeniu ze zmianą struktury demograficznej utrzymanie poziomu życia bez wydłużenia okresu pracy jest nie do utrzymania.

Faktycznie taki scenariusz częściowo obserwujemy. Ale doświadczenia ekonomii behawioralnej pokazują, że ludzie wymagają pewnego stymulowania prawnego. Osoby świadome podejmują takie działanie same. Wiedzą, że z punktu widzenia przyszłej emerytury ważniejsze jest, ile odkładają na początku zawodowej drogi, bo te pieniądze pracują najdłużej. Dziś widzę, ile osób unika płacenia składki lub ją ogranicza, przechodząc na samozatrudnienie. Ale za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, gdy przejdą one na emeryturę, okaże się, że jest zbyt niska i powstanie presja, by te emerytury sztucznie zwiększyć. Dziś takie procesy widzimy w Europie.

Gdybyśmy nie podwyższali wieku emerytalnego, to ryzyko byłoby większe. Emerytura byłaby niższa, co wynikałoby ze zbyt krótkiego okresu składkowego i wydłużającego się życia. Czyli podniesienie wieku emerytalnego to ruch wyprzedzający, chroniący emerytów przed ubóstwem, a państwo przed zwiększonymi wydatkami.

@RY1@i02/2011/239/i02.2011.239.00000060a.803.jpg@RY2@

Materiały Prasowe

Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Rozmawiał Grzegorz Osiecki

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Projekt

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.