Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kampania za unijne pieniądze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Cztery radiowe stacje ogólnopolskie i dziewięć regionalnych - w sumie kilka milionów odbiorców. Tyle osób kilkanaście razy dziennie słyszy, jak minister zdrowia Ewa Kopacz zachęca pielęgniarki do studiowania. Wszystko to dzieje się w czasie kampanii wyborczej i za pieniądze Europejskiego Funduszu Społecznego.

Z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. - Kampania wyborcza nie pozbawia urzędników państwowych publicznego zabierania głosu w sprawach związanych z zakresem ich obowiązków - mówi Krzysztof Lorentz z Państwowej Komisji Wyborczej.

Dopóki urzędnik wprost nie agituje za głosowaniem na siebie lub swój komitet, nie narusza prawa wyborczego. Jednak w czasie kampanii wyborczej cechy agitacji może mieć każdy gest - choćby wręczanie jabłek pracownikom idącym do pracy (w poprzedniej kampanii robił to lider SLD Grzegorz Napieralski).

Zdaniem prof. Antoniego Kamińskiego, założyciela Transparency International Polska, sprawa budzi poważne wątpliwości.

- Pani minister nie jest dyrektorem szkoły dla pielęgniarek, by namawiać do zapisywania się do niej. Jeśli dostrzega na rynku brak osób w tym zawodzie, posiada narzędzia zachęcające do kształcenia się w tym zawodzie - mówi prof. Kamiński.

Jego zdaniem emitowanie w czasie kampanii spotów, w których głównym elementem jest wypowiedź minister zdrowia, jest sposobem na lansowanie się. Tę samą informację można było przecież przekazać bez wystąpienia szefowej resortu.

W odpowiedzi na nasze pytania Ministerstwo Zdrowia nie ujawnia, ile przeznaczyło na trwającą kilka dni kampanię radiową. Poinformowało, że promocja programu "Kształcenie zawodowe pielęgniarek i położnych w ramach studiów pomostowych" w latach 2008 - 2015 będzie kosztować ponad 1,6 mln zł.

Rzecznik resortu Piotr Olechno zapewnia, że celem programu jest podniesienie kwalifikacji zawodowych dla co najmniej 24 000 pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych.

- Dla realizacji tego celu jest niezbędne przeprowadzenie kampanii informacyjno-promocyjnej skierowanej do środowiska pielęgniarek i położnych z informacją o możliwości podjęcia studiów pomostowych realizowanych w ramach ww. projektu, jak również wzmacnianie w społeczeństwie świadomości roli, jaką odgrywa Europejski Fundusz Społeczny w rozwoju społeczno-gospodarczym kraju - tłumaczy Olechno.

To jednak ciągle nie wyjaśnia, dlaczego na początku kampanii ubiegająca się o mandat Ewa Kopacz promuje swoje nazwisko. Beneficjentem europejskiego programu jest minister zdrowia jako urząd, a nie personalnie jego szefowa.

@RY1@i02/2011/163/i02.2011.163.000.003b.001.jpg@RY2@

Fot. Paweł Ulatowski

Pani minister nie jest przełożoną szkoły dla pielęgniarek, aby zachęcać do wstępowania w jej mury

Mariusz Staniszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.