Legislacyjna nadpobudliwość posłów może odbić się czkawką
Zaglądam codziennie na stronę internetową Sejmu i ostatnio nie wierzę własnym oczom. Jeszcze do niedawna w ciągu miesiąca pojawiało się na niej kilka poselskich projektów ustaw lub ich nowelizacji. Teraz mamy prawdziwy wysyp. Szczególnie uaktywnił się klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej. Tylko w ciągu ostatnich 14 dni zgłosił aż osiem aktów - m.in. ustawę o przedsiębiorstwie społecznym i wspieraniu podmiotów ekonomii społecznej oraz nowelizacje ustaw: o ochronie zwierząt, zatrudnieniu socjalnym, a także finansach publicznych. A więc projekty, które mają znaczenie dla samorządów i ich mieszkańców. O dziwo przedstawiciele gmin, powiatów czy też województw nie są do końca zachwyceni legislacyjną szczodrością parlamentarzystów. Powód? Nie znają skutków finansowych niektórych przygotowanych projektów. Obawiają się więc, że jak przyjdzie co do czego, to koszty związane z realizacją nowych pomysłów będą musieli pokryć z własnego budżetu. I pewnie mają rację, bo jak do tej pory samorząd terytorialny rzadko mógł liczyć na hojność państwa - czytaj ministra finansów. Niektórzy samorządowcy mówią więc rozbrajająco, że jedyna nadzieja w tym, że posłowie nie zdążą do końca tej kadencji - czyli do października - uchwalić nowych aktów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.