Niechciany mesjasz lewicy
Kryzys lewicy ciągnie się jak powieść w odcinkach. Wciąż czekamy na zwrot akcji. Na pojawienie się Lidera. Takiego przez duże "L". Tylko czy zechce go sama lewica?
Od lat największa zagadka amerykańskiej polityki brzmi następująco: czemu człowiek strzela sobie w stopę, skoro mógłby ustrzelić sobie obiad? Innymi słowy, dlaczego klasa pracująca woli głosować na republikanów zamiast na demokratów? Republikanie przecież chcą pozbawić tych właśnie wyborców rzeczonego obiadu, ograniczając regulacje rynku pracy, pomoc i benefity. Demokraci chcą im zaś ten metaforyczny obiad postawić na stół, na przykład rozszerzając pomoc socjalną czy obejmując opieką zdrowotną tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na ubezpieczenie. Dlaczego więc biedniejsi strzelają (głosują) wbrew własnemu interesowi?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.