Dziennik Gazeta Prawana logo

Poważni kandydaci zignorowali ZUS

3 lipca 2018

Rząd ma kłopot. Nikt znany i z doświadczeniem nie chce szefować Zakładowi

Dowodzi tego oficjalna lista kandydatów na prezesa Zakładu zamknięta wczoraj. Jest na niej pięć nazwisk: Katarzyna Kalata, Piotr Kobierski i Adam Niedzielski z Warszawy, Michał Schröder z Gdyni i Edyta Stępień z Częstochowy. Kandydatów było 14, ale tylko ta piątka spełniła wymogi formalne, choć nie były one szczególnie wyszukane: co najmniej 6-letni staż pracy, w tym co najmniej 3-letni na stanowisku kierowniczym, posiadanie wykształcenia i wiedzy z zakresu spraw należących do właściwości ZUS.

Osobom znającym się na ubezpieczeniach społecznych większość tych nazwisk nic nie mówi. Najbardziej doświadczony w tym gronie jest Adam Niedzielski, obecnie dyrektor departamentu strategii i funduszy europejskich w resorcie sprawiedliwości, wcześniej szef departamentu kontrolingu w ZUS.

Dotychczasowy przebieg konkursu zapowiada, że mogą być spore kłopoty z wyłonieniem prezesa Zakładu w miejsce odchodzącego we wtorek Zbigniewa Derdziuka. Powody są dwa. - Bliskie wybory nie sprzyjają zgłaszaniu się poważnych kandydatów - zauważa jeden z członków rządu. Nowy rząd i premier mogą bowiem oznaczać wymianę również na stanowisku szefa ZUS. Drugi powód to sam konkurs. Skoro nie ma pewności wyboru, to osoby z dużymi nazwiskami nie chcą ryzykować ewentualnej porażki.

W takiej sytuacji premier Kopacz może nie zdecydować się na nominację żadnego z kandydatów i powierzyć kierowanie Zakładem tymczasowo jednemu z wiceprezesów.

Wybory i zmiana rządu zniechęcają do udziału w konkursie

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

A4

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.