Raz na ludowo, raz na poważnie
Kto wygra wybory parlamentarne? - pytali dziennikarze Waldemara Pawlaka osiem lat temu. - Kto wygra? Nasi koalicjanci - miał odpowiedzieć ówczesny lider ludowców. Ta anegdota nieźle podsumowuje fenomen partii, jaką jest PSL
W Polsce gminnej nastał czas spokoju i sytości. Po wyborach samorządowych nagrody zostały przydzielone, posady rozdane, kary wymierzone. I nawet partyjne spory ucichły, czekają na lepszy moment. Tak w terenie, jak i w centrali, bo nawet samemu Waldemarowi Pawlakowi głupio jest skakać do oczu jego największemu rywalowi Januszowi Piechocińskiemu, jeśli ten "dowiózł" taki wynik. W zasadzie nie ma znaczenia dla tej formacji, kogo poprze w wyborach prezydenckich: jeśli Bronisława Komorowskiego, jako kandydata koalicyjnego, ten wygra w pierwszej turze i ludowcy będą mogli odtrąbić kolejny sukces. Ale nawet jeśli postawią na szerzej nieznanego Adama Jarubasa, który nie ma realnych szans w tym pojedynku, dadzą czytelny sygnał, że twardo stawiają na młodych, więc jest szansa, że tych młodych jeszcze przybędzie. I z największej partii w kraju staną się jeszcze większą. I jeszcze silniejszą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.