Wytyczne miarą sukcesu
Nie jestem fanką wytycznych prokuratora generalnego. Od dawna mało wierzę w ich efekty. Ale mam gorszą wiadomość: bardziej sceptyczne wobec nich jest samo środowisko oskarżycieli. Wytyczne od zawsze lądują... głęboko na dnie szuflad prokuratorskich biurek. Dlatego dziwi, że kierownictwo obecnej prokuratury idzie w ślady Andrzeja Seremeta i wydaje kolejne obszerne instrukcje. A to o zwalczaniu pożyczek lichwiarskich, a to o przestępczości finansowej, a to o aresztach tymczasowych. Czy dzięki temu - jak za sprawą czarodziejskiej różdżki - prokuratura rzeczywiście lepiej poradzi sobie z tymi problemami? Czy raczej tak markowane są działania i zmiany, których nie ma?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.