Kto wygra następne wybory
Część Polaków obrażona jest na Polskę, bo żyje im się biednie, za co winę zrzucają na tych, co na górze. Inni - bo wykazali się pracowitością i przedsiębiorczością, ale finansowo wyszli na tym gorzej, niż gdyby pracowali na zmywaku w Brighton. Jeszcze inni - bo zainwestowali siły w doktoraty oraz licencjaty, a lepiej by zrobili, zakładając firmę, a jeszcze lepiej, gdyby pojechali do Brighton (na zmywak, a nie na Erasmusa). I jest jeszcze wcale niemała część Polaków i Polek, która jest na Polskę obrażona, bo rządzi PiS.
Wybory 2019 r. wygra ta partia opozycyjna, która połączy frustrację grup różnych - tych przejętych faktem, że PO i PSL "nie reformowały kraju", i tych przerażonych tym, że Kaczyński jednak reformuje. Jałowość komunikatu tej opozycji - która faktycznie odrzuca niezadowolenie Polaków z czegokolwiek innego niż rządy PiS jako przejaw niedorozwoju umysłowego - będzie brzemienna w skutki.
Nie, nie jest łatwo pogodzić niezadowolenia z PiS, niezadowolenia z Polski przed PiS i zadowolenia z Polski przed PiS, ale polityka w kraju demokratycznym to wieczne poszukiwanie niemożliwego. Jarosław Kaczyński potrafił połączyć przekaz kraju w ruinie z przekazem dumy z Polski. I, w końcu, nie bez łutu szczęścia, wygrał. Większość polityków opozycji jest dzisiaj przekonanych, że mimochodem Kaczyński wymyślił również program dla swoich oponentów - a walczcie sobie, durnie, o demokrację, walczcie.
Przestańcie myśleć o PiS, zacznijcie myśleć o ludziach wściekłych lub przygnębionych z innych powodów niż nowy ustrój sądów. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/155/i02.2017.155.000003300.801.jpg@RY2@
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu