(Nie)legalny budżet Polski na razie nie martwi Brukseli
FINANSE Przez wadliwe przyjęcie budżetu Unia obetnie nam środki - grzmi opozycja. Tyle że Komisja nie ma takich możliwości. Kłopoty pojawią się za kilka lat, niekoniecznie z powodów ostatnio uchwalonej ustawy
O możliwym odcięciu nas od unijnego źródła mówią posłowie PO i Nowoczesnej. Rząd przeciwnie, zapewnia, że wszystko jest w porządku. - Nie ma moim zdaniem najmniejszej obawy, że budżet będzie wzruszony, ponieważ został absolutnie udokumentowany i w pełnoprawny sposób przyjęty - ocenia Mateusz Morawiecki. Do tego strona rządowa ma przewagę w sporze, bo to administracja wykonuje prawo, opierając się na zasadzie domniemania konstytucyjności. - Jak prezydent podpisze budżet, to będzie on miał domniemanie legalności. Różne podmioty mogą go podważać, ale kwestię domniemanej nielegalności ustawy rozstrzyga w Polsce Trybunał Konstytucyjny - kwituje konstytucjonalista Marek Chmaj.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.