Dziennik Gazeta Prawana logo

Taki odruch…

23 lipca 2018

Z płachtowej jeszcze „Polityki” zostało mi wspomnienie satyrycznych obrazków publikowanych tuż obok winiety. Rysunek, który najmocniej utkwił mi w pamięci (w przeciwieństwie do nazwiska autora, za co przepraszam) wyglądał następująco: pies goni kota, a na pobliskim płocie siedzą dwie myszy. – Czy wobec tego stanowimy sitwę z psem? – pyta jedna z nich. Gdybym był drugą, odpowiedziałbym: nie. Stanowczo oświadczam, że nie jestem częścią żadnej sitwy, wprost ani à rebours. Nie odczuwam więzi ani z goniącym, ani z gonionym. Co oświadczywszy, mogę przejść do rzeczy.

Przy całej niezgodzie na nazywane reformą psucie systemu prawnego w Polsce nie ma we mnie również zgody na to, by każdy, kto jest akurat goniony, był automatycznie obwoływany męczennikiem za sprawę zasad konstytucyjnego państwa prawa. Nie było, gdy z Trybunału Konstytucyjnego odchodził w stan spoczynku pan prezes Andrzej Rzepliński, który niedługo wcześniej przyjął Krzyż Pro Ecclesia et Pontifice przyznany przez papieża za zasługi dla Kościoła i systemu prawnego w Polsce (w tym za poglądy zgodne z nauczaniem Jana Pawła II). W moim przekonaniu sędzia TK powinien nauczanie dowolnego papieża zostawiać na progu sądu. Nie ma też tej zgody w przypadku prof. Małgorzaty Gersdorf, której sprawą od dłuższego czasu żyje spora część społeczeństwa. Właśnie tak – jej sprawą, a nie niezależnością polskich sądów.

Pozostało 90% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.