Detwitteryzacja polityki
D ebata publiczna w Polsce zamieniła się – zresztą naśladując trendy światowe, wyznaczane głównie przez prezydenta USA Donalda Trumpa – w niekończącą się serię kąśliwych kłótni na Twitterze. Platforma mająca służyć wymianie myśli zamieniła się w pole bitwy. Za jej pomocą politycy, intelektualiści i dziennikarze nasyłają na wrogów armie wiernych sobie trolli i z rozkoszą przyglądają się „zaorywaniu” (oraz rosnącym zasięgom). Napięcie rośnie, konflikty się zaogniają. Ostudzić je może… zwarcie bezpośrednie. Spotkanie w realu.
Forum Ekonomiczne w Krynicy, 3–5 września 2019 r.
Takie zwarcie nie może odbyć się w Sejmie. Izba to element politycznego teatru, w którym każdy musi grać role niestrudzonych bojowników o „najmojsze” racje. Na prawdziwą rozmowę nie ma tam miejsca. Co innego kongresy i fora ekonomiczne. Odbywają się ona zazwyczaj za zamkniętymi, a co najwyżej półotwartymi drzwiami i w luźnej atmosferze. Zjeżdżają na nie politycy, dziennikarze oraz intelektualiści z różnych parafii światopoglądowych. Nie ma tam trolli (zazwyczaj), karmiących się inwektywami oraz z rewolucyjną czujnością pilnujących, by ich pupil nie podał ręki „mordzie zdradzieckiej” bądź przedstawicielowi „watahy”. Dzięki temu wrogowie mogą od forumowego święta spotkać się twarzą w twarz. Więcej! Na jednym panelu dyskusyjnym, bankiecie czy w przerwie na kawę redaktor „Gazety Polskiej” może porozmawiać z publicystą „Newsweeka”, nie domyślając się z początku, z kim ma do czynienia. Potem, gdy się już sobie przedstawią i poznają o sobie tę straszliwą prawdę, odrobinę trudniej będzie się im nienawidzić. Dlatego chociaż fora i kongresy – przynajmniej ich oficjalne części – wyglądają na niezobowiązujące pogaduszki, to owo gadu-gadu łagodzi, a przynajmniej potencjalnie może łagodzić polityczne obyczaje.
Bezpośrednia rozmowa i podanie sobie ręki naprawdę działają cuda i godzą ze sobą przeciwników. Świadkiem historia. W Wigilię 1914 r. na zachodnim froncie I wojny światowej doszło do niezwykłej sytuacji – alianccy i niemieccy żołnierze nie tylko zawiesili ogień, lecz nawet zaczęli się bratać. Niemcy dali Brytyjczykom piwo, Brytyjczycy Niemcom pudding. Rozgrywano mecze piłkarskie. Rozejm przeciągnął aż do Sylwestra.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.