Stary front zwiera szyki, by bronić PRL
Arkadiusz Czartoryski, autor ustawy dezubekizacyjnej, broni jej, mówiąc, że jest dowodem sprawiedliwości dziejowej, na którą III RP nie potrafiła się zdobyć
fot. Adrian Grycuk/Wikipedia
Arkadiusz Czartoryski, poseł PiS, współautor ustawy dezubekizacyjnej
Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał, że ustawa dezubekizacyjna jest niezgodna z prawem europejskim i przywrócił byłemu funkcjonariuszowi rentę na poziomie sprzed jej wejścia w życie.
To dowód, że wpływy ludzi z rodowodem sięgającym PRL są wszechpotężne. Ci, którzy byli dominującą klasą przed laty, w III RP nie zostali rozliczeni. Po 1990 r. stali się biznesmenami, bankowcami, przejęli część mediów, obrośli w nowe przywileje. To pokłosie dogadania się części opozycji z elitą postkomunistyczną. Wyrok sądu oceniam więc z tej perspektywy: oto stary front zwiera szyki w obronnym geście.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.