Partia ważniejsza niż państwo
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński z dużymi oporami podał się do dymisji. Historia jego przygód to przyczynek do opowieści o pragmatyce pisowskiej władzy
Mogło się zdawać, że – jak twierdził politolog Rafał Chwedoruk – afera marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego nie stanie się „gamechangerem” kampanii wyborczej. Bo czy Polacy masowo odwróciliby się od PiS na wieść o używaniu przez szefa polskiego parlamentu samolotów rządowych, w tym wojskowych, jako taksówki do domu, jako ułatwienia w wyprawie na narty w Bieszczady?
Spora część z nas wszelkiego typu oskarżenia, niestety też korupcyjne, zaczęła traktować jako niezrozumiałe rozgrywki na szczytach władzy. Ponieważ powiedziano już wszystko i użyto możliwie najmocniejszych słów, traktujemy jako puste dźwięki także to, co nimi nie jest. Jak w tej przypowiastce o chłopcu, który dla żartu krzyczał „Wilki! Wilki!” – a kiedy naprawdę drapieżniki przyszły, nikt mu nie pomógł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.