Jak Polska pomagała oligarsze w topieniu Kozłowskiej
Szefowa Fundacji Otwarty Dialog Ludmyła Kozłowska jest posiadaczką karty pobytu rezydenta długoterminowego UE. Od wczoraj nie ma jej również w Systemie Informacji Schengen i może swobodnie poruszać się po strefie.
Kontrola skarbowa w kierowanej przez nią FOD nie potwierdziła doniesień o „brudnej kasie”, która miała się tam pojawić. MSZ nie udało się również zawiesić jej zarządu, a eurodeputowanym PiS pozbawić członków FOD wejściówek do Parlamentu Europejskiego. Ostatnim bastionem materiałów dowodowych przeciw fundacji miał być raport mołdawskiego parlamentu, który analizował „podejrzane” związki Kozłowskiej z miejscową opozycją. Tylko że „podejrzani” znajomi szefowej FOD z niedawnej opozycji, z poparciem UE i USA, stworzyli właśnie rząd w tym kraju. A oligarcha Vladimir Plahotniuc (na zdjęciu z prawej), który zlecił raport (pełną treścią – łącznie z częścią niejawną – dysponuje DGP) musiał salwować się ucieczką najprawdopodobniej do Turcji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.