Podłożą nogę kandydatowi PiS
Bruksela poczeka z wyborem polskiego komisarza do jesiennych wyborów. Jeśli władza w kraju się zmieni, może nam się trafić lepsza teka w KE
W brukselskich kuluarach krąży pogłoska, że pierwsza osoba nominowana przez PiS zostanie odrzucona. Szansę na objęcie stanowiska będzie mieć dopiero drugi kandydat. Chodzi o to, by pokazać, że kraje mające problemy z praworządnością nie mają łatwego życia na unijnym forum. – To jest całkiem prawdopodobny scenariusz. Wszystko zależy jednak od tego, jakiego kandydata rząd zdecyduje się wysunąć. Jeżeli będzie on „polityczny”, to z pewnością dla przykładu może zostać odrzucony. Ale już w przypadku kandydata merytorycznego sprawa może wyglądać inaczej – mówi nasz informator w Brukseli. Kwieciński ma tam wizerunek fachowca, ale już Fotyga „nieprzesadnie”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.