Jak gej z konserwatystą, czyli argumenty przeciwko karcie LGBT+
Dziś tylko dla prenumeratorów Tygodnik Gazeta Prawna Wraca odrębne postępowanie gospodarcze Prawników i ich klientów czeka trudny egzamin z procedury cywilnej
Podpisana przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego Deklaracja LGBT+ jest dość skromna w wymowie. Warszawa reaktywuje hostel interwencyjny, w którym będą mogli się schronić prześladowany w domu gej czy uciekająca przed przemocą lesbijka. Warszawa będzie monitorować przemoc przeciwko grupom LGBT+, także w szkołach i miejscach pracy. Warszawa będzie chronić wolność artystyczną, będzie wspierać paradę równości, nie będzie współpracować z firmami, które angażują się w mowę lub akty nienawiści. Warszawa zapewni dzieciom sensowną edukację seksualną. Innymi słowy, ponieważ istnieje grupa, której z powodu przesądów i nietolerancji trudniej korzystać z praw i wolności naszego pięknego świata, Warszawa postara się tej grupie realnie pomóc i zarazem pokazać za pomocą pewnych gestów, że jest ona (owa grupa) tu mile widziana. Dlaczego więc Deklaracja LGBT+ wzbudza aż takie kontrowersje na prawicy?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.