Odrazą w przemoc
Politycy podsycają agresję, ale muszą to zręcznie ukrywać. Atakują, ale tak, by eksponować, iż sami są atakowani i prowokowani. Wymaga to zręczności, bo złamanie tabu może oznaczać koniec kariery
W Polsce – jak o tym będę jeszcze pisał – użycie gwałtu, przemocy, użycie siły fizycznej wywołuje odrazę” – napisał Stanisław Cat-Mackiewicz, odnosząc się do zamordowania prezydenta Gabriela Narutowicza. Znakomity publicysta wykazał się czułym zmysłem obserwacji. Choć w II RP podziały społeczne i temperatura sporów politycznych były silniejsze niż obecnie, zamordowanie prezydenta nie przyniosło wojny domowej. Nastąpił otrzeźwiający szok, a ludzie powszechnie potępiali zbrodnię. I nawet jeśli ktoś wierzył, iż Narutowicz narzucony został Rzeczpospolitej przez „Żydów i inne mniejszości”, nie śmiał tego okazać w dniach po zamachu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.