Dziennik Gazeta Prawana logo

Odrazą w przemoc

Pogrzeb Gabriela Narutowicza w warszawskiej katedrze św. Jana., 22 grudnia 1922 r.
Pogrzeb Gabriela Narutowicza w warszawskiej katedrze św. Jana., 22 grudnia 1922 r.nieznane / fot. Alamy/BEW
17 stycznia 2019

Politycy podsycają agresję, ale muszą to zręcznie ukrywać. Atakują, ale tak, by eksponować, iż sami są atakowani i prowokowani. Wymaga to zręczności, bo złamanie tabu może oznaczać koniec kariery

W Polsce – jak o tym będę jeszcze pisał – użycie gwałtu, przemocy, użycie siły fizycznej wywołuje odrazę” – napisał Stanisław Cat-Mackiewicz, odnosząc się do zamordowania prezydenta Gabriela Narutowicza. Znakomity publicysta wykazał się czułym zmysłem obserwacji. Choć w II RP podziały społeczne i temperatura sporów politycznych były silniejsze niż obecnie, zamordowanie prezydenta nie przyniosło wojny domowej. Nastąpił otrzeźwiający szok, a ludzie powszechnie potępiali zbrodnię. I nawet jeśli ktoś wierzył, iż Narutowicz narzucony został Rzeczpospolitej przez „Żydów i inne mniejszości”, nie śmiał tego okazać w dniach po zamachu.

Pozostało 96% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.