Zamiast rewolucji internetowej telekomunikacyjna pustynia
Do 2012 roku wszyscy mieszkańcy naszego kraju powinni mieć dostęp do szerokopasmowej sieci. Już wiadomo, że to się nie uda. W tej chwili w 90 proc. gmin dostęp do niej ma zaledwie co dziesiąte gospodarstwo domowe
Kołbaskowo, Świnoujście, Gdańsk, Suwałki i Piła - tylko w tych gminach szybki i nowoczesny internet stanowi co najmniej połowę łączy. A według zaleceń Unii Europejskiej do 2012 roku powinien być dostępny dla wszystkich.
Nigdzie w Polsce szerokopasmowy internet nie jest powszechny - tak wynika z najnowszego raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Poniżej 10 procent szerokopasmowych łączy ma aż 2116 na 2500 gmin.
Z danych zebranych przez UKE u 1500 operatorów wyłania się wizja pustyni telekomunikacyjnej. - To smutny obraz polskiej rewolucji internetowej. Większe miasta dają sobie radę. Globalnie jednak, jak widać, nie jest dobrze - mówi Krzysztof Głomb, szef Stowarzyszenia "Miasta w Internecie".
Urząd Komunikacji Elektronicznej sprawdzał dwa elementy: procent gospodarstw domowych z dostępem do jakiejkolwiek sieci oraz to, ile spośród nich korzysta z internetu szerokopasmowego, który według zaleceń Komisji Europejskiej do 2012 roku powinien być dostępny dla wszystkich mieszkańców Unii.
Jeśli w Polsce stanowi on (wg badań Agendy Cyfrowej dla UE) tylko 13,5 proc., to w Holandii i Danii aż 40 proc., w Niemczech i Francji 30 proc., a u naszych sąsiadów Czechów 19,1 proc. Gorzej niż u nas jest tylko w Rumunii i Bułgarii.
Okazuje się, że tylko w połowie polskich gmin dostęp do sieci ma co najmniej jedna trzecia gospodarstw domowych. Natomiast aż w 27 gminach podłączonych jest mniej niż co dziesiąte gospodarstwo.
- To białe plamy, gdzie internet wciąż jest luksusem - dodaje Głomb.
Łagodniej sytuację ocenia Marek Hołyński, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego. - Ważne jest unowocześnianie sieci, jednak na tym etapie naszego rozwoju telekomunikacyjnego ważniejsze jest zapewnienie jakiegokolwiek dostępu do niej - mówi.
Największe skupisko gmin o bardzo niskim nasyceniu internetem jest na granicy województw mazowieckiego i lubelskiego. Rejony o wysokim i bardzo wysokim nasyceniu to duże aglomeracje, jak Warszawa, Trójmiasto czy Kraków. W tych rejonach na 100 gospodarstw domowych przypada od 50 do 70 linii internetowych. I to tam trzeba się starać o unowocześnianie sieci. W reszcie kraju, uważa Hołyński, ważniejsze jest zapewnienie dostępu do internetu mobilnego, który wystarcza do tak podstawowych czynności jak odebranie poczty czy skorzystanie z bankowości.
Jednak nawet samorządy, które wypadły nieźle w zestawieniu UKE, nie są do końca usatysfakcjonowane wynikiem. - Dopiero niedawno zaczęto u nas zakładać powszechnie linie internetowe i dlatego zapewne są one o wyższej przepustowości - przyznaje sekretarz Urzędu Gminy w Kołbaskowie William Łaszcz. Suwałki są bardziej dumne ze swojego wyniku, ale także tam urzędnicy potwierdzą, że szybko niestety może się on okazać niewystarczający. - Jeszcze niedawno za szerokopasmowy internet uważano ten o przepustowości powyżej 1 Mb/s, teraz są to 2 Mb. Technologia nie stoi w miejscu i to, co dziś jest nowoczesne, za chwilę może już być za słabe, by swobodnie korzystać z sieci - mówi urzędnik z Suwałk.
@RY1@i02/2010/189/i02.2010.189.000.003b.001.jpg@RY2@
Wciąż słaby dostęp do usług internetowych
Od 17 lipca 2010 r. obowiązuje ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Działalnością telekomunikacyjną i budowaniem sieci internetowych mogą się zajmować jednostki samorządu terytorialnego.
Mogą nie tylko budować czy eksploatować sieci telekomunikacyjne, lecz także świadczyć usługi z wykorzystaniem posiadanej infrastruktury telekomunikacyjnej na rzecz prywatnych przedsiębiorców czy mieszkańców. Mogą dostarczać mieszkańcom internet po zaniżonych cenach lub nawet za darmo.
Finansowanie gminnego internetu:
● z subwencji z budżetu państwa,
● z dotacji celowej na realizację zadań zleconych.
● z funduszy unijnych, np. dostępnych w ramach RPO Infrastruktura Telekomunikacyjna (ok. 1 mld euro), PO RPW - SSPW (ok. 366 mln euro) i POIG, działanie 8.3 (ok. 364 mln euro),
● z przychodów z tytułu prowadzenia działalności telekomunikacyjnej,
● z podatków od osób fizycznych,
● ze środków własnych jednostek samorządu terytorialnego.
Sylwia Czubkowska
sylwia.czubkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu