Ochroniarze zamiast straży na lotniskach
● Ministerstwo Infrastruktury chce, by lotniska same płaciły za bezpieczeństwo
● Wzrosną koszty portów, a za nimi opłaty dla przewoźników i ceny biletów
Zgodnie z propozycją zmian w prawie lotniczym główny ciężar finansowania bezpieczeństwa na lotniskach ma być przerzucony z budżetu na spółki zarządzające lotniskami. Ustawodawca pozostawi im swobodę w decydowaniu o tym, czy obowiązki te - zamiast straży granicznej - będą wykonywać samodzielnie poprzez rozbudowę już posiadanych własnych służb ochroniarskich, czy zlecą te usługi firmom prywatnym. To ostateczna wersja rządowej autopoprawki do prawa lotniczego, która trafiła z Urzędu Lotnictwa Cywilnego do Ministerstwa Infrastruktury. W lutym projekt trafi do Sejmu, choć, jak zastrzegają przedstawiciele obydwu instytucji, nie można wykluczyć zmian.
- Wprowadzenie tego rozwiązania obciąży budżety spółek dodatkowymi kosztami - mówi Jan Pamuła, prezes PL Kraków i szef Związku Regionalnych Portów Lotniczych.
A koszty związane z przejęciem finansowania bezpieczeństwa będą wysokie.
- W krajach zachodnich, gdzie obowiązują takie regulacje, jednostkowy koszt na pasażera wyliczany jest na 4-16 euro - mówi Kamil Wnuk, rzecznik Okęcia.
Dla Okęcia oznacza to dodatkowy roczny koszt ok. 50 mln zł, przy zysku netto 100 mln zł. Na pozostałych lotniskach koszty będą niższe, ale i tak wyniosą nawet do 10 mln zł.
- To uderzy w kondycję portów regionalnych - ocenia Włodzimierz Machczyński, prezes PL Gdańsk-Rębiechowo.
Przedstawiciele lotnisk nie kryją, że wyższe koszty spadną na pasażerów.
- Prawdopodobnie czeka nas podwyżka opłat lotniskowych - mówi Kamil Wnuk.
Co gorsza, dojdzie do tego w sytuacji spadku przewozów lotniczych. Według wstępnych danych w 2009 r. w polskich portach odprawiono 18,9 mln osób - o ponad 8 proc. mniej, niż w 2008 r. Jednak Zbigniew Sałek, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, zwraca uwagę na możliwe pozytywne strony nowych przepisów.
- Prywatne firmy ochroniarskie kontrolują już bezpieczeństwo w europejskich portach lotniczych, także w USA i robią to znacznie bardziej efektywnie niż państwowa straż - mówi Zbigniew Sałek.
Podkreśla, że zmianom musi towarzyszyć opuszczenie przez Straż Graniczną powierzchni wynajmowanych na preferencyjnych warunkach od spółek lotniskowych. Na lotniskach pracuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy Straży Granicznej.
@RY1@i02/2010/004/i02.2010.004.166.002a.001.jpg@RY2@
W ubiegłym roku zmniejszyła się liczba podróżnych na polskich lotniskach
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu