Doganiamy, wyprzedzamy
Najbliższe otwarcie drogi w piątek trzynastego o 13. Do sylwestra będzie 13 przetargów. W tym roku sieć szybkich dróg urośnie do 2,7 tys. km. Do 2017 r. Polska ma dorównać Wielkiej Brytanii
Nasza sieć autostrad i ekspresówek jest już dłuższa niż w Portugalii, która ma ponad 2,5 tys. i Holandii - prawie 2,3 tys. km - pochwaliła się wczoraj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Szef GDDKiA Lech Witecki zapowiedział, że sieć szybkich dróg wydłuży się do końca roku do 2739 km (w 2008 r. było ich 1016 km). Z zestawienia wynika, że już tylko pięć krajów UE wyprzedza pod tym względem Polskę: Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy i Wielka Brytania. GDDKiA zapowiada, że tę ostatnią możemy zostawić w tyle na przełomie 2016 i 2017 r. Czy jest się z czego cieszyć? Eksperci wskazują, że istotniejszym parametrem niż długość tras jest ich zagęszczenie. W najbardziej rozwiniętych krajach starej UE szybkich dróg jest średnio 1,8 km na 100 km kw., a Polsce to wciąż niespełna 0,8 km.
Potwierdziły się wcześniejsze informacje DGP w sprawie wydatków inwestycyjnych. Dyrekcja przyznała wczoraj oficjalnie, że w związku m.in. z problemami Alpine Bau i Polimeksu-Mostostalu łączne wydatki inwestycyjne sięgnęły w 2013 r. 13,1 mld, podczas gdy miały przekroczyć 17 mld zł. GDDKiA oddała na razie do ruchu 220 km nowych dróg, np. trasę S7 na obwodnicy Kielc i pierwszy odcinek S2 na południowej obwodnicy Warszawy. Ale to nie koniec, bo w GDDKiA trwa wielkie ostrzenie nożyczek. Do końca roku zostanie oddanych jeszcze 130 km nowych dróg. W piątek kierowcy zaczną jeździć trasą S19 od węzła Rzeszów Zachód do Świlczy. Do 20 grudnia ma być gotowy odcinek autostrady A1 z Torunia do Kutna. Przed 23 grudnia powinni ruszyć brakującym odcinkiem autostrady A4 z Jarosławia do Radymna oraz łącznikiem południowej obwodnicy z Al. Jerozolimskimi w Warszawie. Do sylwestra powinien być przejezdny odcinek ekspresówki S8 z Sycowa do Wielunia na trasie Wrocław - Łódź. Na większości odcinków trwają już kontrole nadzoru budowlanego, które poprzedzają otwarcie.
Na przyszły rok GDDKiA planuje otwarcia prawie 500 km dróg, które dziś są w budowie, m.in. A1: pod granicą z Czechami i z Kutna do Strykowa, brakujące odcinki A4 na Podkarpaciu i S17 na obwodnicy Lublina. A w przygotowaniu są kolejne przetargi, które wydłużą listę 41 już ogłoszonych w tym roku. - Do sylwestra ma zostać ogłoszonych 13 przetargów na drogi ekspresowe i obwodnice - twierdzi Tomasz Rudnicki, wicedyrektor GDDKiA. Pierwsze wystartowały już wczoraj po południu: to obwodnica Olsztyna i droga S17 z Warszawy do Garwolina. Następna będzie południowa obwodnica Warszawy S2, która dziś urywa się w połowie. Sławomir Nowak obiecywał dwa postępowania, ale - co jest nowością - w tym roku będą trzy - na cały odcinek (z tunelem pod Ursynowem i mostem przez Wisłę aż do wylotu na Lublin). Koszt inwestycji jest astronomiczny - ponad 6,7 mld zł. Ten ruch jest możliwy, bo wicepremier Elżbieta Bieńkowska zmieniła program budowy dróg do 2015 r. (S2 w Warszawie zastąpiła S3 od Legnicy do granicy z Czechami). W ciągu najbliższych dni będą jeszcze przetargi m.in. na obwodnice Nysy, Bełchatowa, Kłodzka i Brodnicy oraz trasa S8 z Radziejowic do Paszkowa.
@RY1@i02/2013/240/i02.2013.240.00000100d.802.jpg@RY2@
Polskie drogi według GDDKiA
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu