Firmy nie chcą mrozić gotówki we viaTOLL-u
Ministerstwo Infrastruktury ma opracować przepisy ułatwiające przewoźnikom wnoszenie opłat dopiero po przejechaniu płatną drogą. To może być przełom w pracach nad poprawą ustawy
Przedsiębiorcy są zgodni, że większość problemów z nakładaniem kar za przejazd bez wniesienia e-myta wynika z tego, że zbyt wiele firm rozlicza się z systemem viaTOLL w formie przedpłat: wpłacają pieniądze na rachunek przedpłacony, z którego kwoty ściągane są w miarę pokonywania kolejnych kilometrów. W ten sposób rozlicza się aż 75 proc. przewoźników, a tylko jedna czwarta płaci za przejazd po skorzystaniu z drogi. Na Zachodzie proporcje są odwrotne. Tymczasem przy wnoszeniu opłat z dołu - po pokonaniu trasy - a nie z góry, przypadki kar za przejazd bez opłaty praktycznie ograniczają się do sytuacji, gdy pojazd nie ma urządzenia viaBOX, służącego do ściągania myta. Dlaczego więc nasi przedsiębiorcy tak rzadko korzystają z tej formy?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.