Autostrady jak od Prady
Pylony wysokości drapaczy chmur, malowane wiadukty, oko Saurona nad obwodnicą. Projektanci w Polsce mieli okazję się wyszaleć. A teraz mają już przestać stawiać sobie pomniki za życia
Unia dawała, to budowaliśmy. W Polsce zrobiło się gęsto od wstęg asfaltowych jezdni, sterczących betonowych pylonów i niekończących się ścian ekranów akustycznych. Dziś mamy już prawie 3,1 tys. km autostrad i dróg ekspresowych - cztery razy więcej niż wtedy, kiedy wstępowaliśmy do UE. To sukces. Jednak pojawiają się głosy, że można by w tym czasie zbudować więcej, gdybyśmy nie przesadzili z rozbuchanymi rozwiązaniami projektowymi. - Z rozmów z branżą wynika, że na materiałach, technologii i rozwiązaniach inżynierskich można było zaoszczędzić ok. 20 proc. - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.