Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Zeroemisyjność po polsku

8 sierpnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

A by odnaleźć wiele, nie trzeba się specjalnie nawet starać. Na potrzeby dyskusji przytoczmy kilka cytatów z premiera Mateusza Morawieckiego. „Plan rozwoju elektromobilności ma być kołem zamachowym polskiej gospodarki i polskiej reindustrializacji” (czerwiec 2016 r.), „Elektromobilność pozostaje priorytetem” (listopad 2019 r.), „Polska już dziś jest liderem elektromobilności w Europie” (listopad 2021 r .).

I wszystkie te słowa – łącznie ze słynną już zapowiedzią miliona aut elektrycznych na polskich drogach do 2025 r. – brzmią świetnie. Problem w tym, że transformacja energetyczna nie jest procesem, który przeprowadzi się sam. Nie wystarczy „bardzo chcieć” i o tym mówić. Samochody zeroemisyjne – mimo wielu niewątpliwych zalet – nie mają jeszcze funkcji magicznych. Same z siebie cudownie się nie rozmnożą.

W rozwoju miała więc pomóc ustawa o elektro mobilności i paliwach alternatywnych. Przez ostatnie kilkanaście dni badaliśmy wąski, ale jakże ważny, wycinek tego dokumentu – rozwój elektromobilności w organach władzy publicznej. Przeanalizowaliśmy dane z kilkudziesięciu resortów, urzędów centralnych i jednostek samorządu terytorialnego. Ogólna zasada jest prosta: w urzędowych flotach stopniowo powinno pojawiać się coraz więcej aut o napędzie elektrycznym. Limity nie są jeszcze wyśrubowane: od 1 stycznia 2022 r. wynoszą zaledwie 10 proc. ogółu użytkowanych pojazdów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.