Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

W Karcie brakuje motywacji

11 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

C z y specjalne regulacje ustawowe dla zawodu nauczyciela są potrzebne? Czy potrzebna jest Karta nauczyciela? Specyfika tego zawodu wymaga regulacji wybiegających poza przepisy kodeksu pracy. Niekoniecznie jednak obecne zapisy Karty nauczyciela muszą dobrze służyć uczniom i samym nauczycielom. Wchodząc w rolę przedstawiciela samorządu, który jest odpowiedzialny za oświatę, a w szczególności za jej część organizacyjną i finansową, zauważyłbym kilka obszarów, które dobrze byłoby zmienić.

Zacznę od zmiany obecnego systemu wynagradzania. Największą jego wadą jest konieczność osiągania w danym samorządzie, na każdym stopniu awansu zawodowego, jednolitej w całym kraju średniej wartości wynagrodzeń. Ktoś może zarobić więcej, a ktoś mniej, ale średnio wszyscy nauczyciele na danym stopniu awansu muszą zarobić minimalną wartość określoną w ustawie budżetowej i Karcie. Jeśli samorząd nie osiągnie odpowiedniej średniej, to w kolejnym roku musi wypłacić stosowną różnicę, z grubsza rzecz biorąc, dzieląc ją po równo na każdego. Generuje to znaczną biurokrację oraz zaciemnia realny obraz dotyczący pensji nauczycieli. Największy absurd polega na tym, że Karta zalicza do tych średnich również wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe. W efekcie, jeśli w gminie A nauczyciele mają przeciętnie trzy godziny ponadwymiarowe na etat, a w gminie B nie mają tych godzin, to średnio w A i B nauczyciele zarobią tyle samo (B będzie musiała w najgorszym razie wypłacić jednorazowy dodatek uzupełniający w kolejnym roku). Ostatecznie więc nauczyciele w gminie A zarobią w przeliczeniu na godzinę pracy z uczniem znacznie mniej niż w gminie B. Rozwiązanie jest proste. Trzeba zrezygnować z kontrolowania osiągania średnich wynagrodzeń. Oprzeć wszystko o wynagrodzenie zasadnicze i pochodne od niego określane w ramach ustalonych dolnych i górnych granic oraz mądrze ustalony system motywacyjny. Brak realnego systemu motywacyjnego jest dużym minusem regulacji zawartych w Karcie.

Z perspektywy samorządów prowadzących szkoły na wsi dobrym pomysłem byłaby zmiana zasad przyznawania dodatku wiejskiego. Zamiast prostego, ale nieefektywnego systemu administracyjnego, nakazującego wypłatę dodatku nauczycielowi uczącemu na wsi nawet w dużej szkole przy granicy z Warszawą, można wdrożyć system zależny od rozproszenia sieci szkolnej. Nauczyciele w gminach, w których jest wiele małych szkół, muszą nieraz łączyć godziny w dwóch czy trzech, aby uzyskać zatrudnienie w wymiarze etatu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.