Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciel na maturze może dorobić 2 tys. zł

1 lipca 2018

W tym roku nauczyciele za przeprowadzenie ustnych egzaminów maturalnych nie otrzymają pieniędzy z budżetu państwa. Środki na ten cel muszą znaleźć samorządy.

Od 4 maja w liceach i technikach rozpoczynają się egzaminy maturalne. Potrwają do końca miesiąca. W tym czasie nauczyciele uczestniczący w ich przeprowadzeniu mogą liczyć na dodatkowe wynagrodzenie.

Nie wszystkie jednak egzaminy są płatne. Nauczyciele odpowiedzialni za przeprowadzenie egzaminów pisemnych mają to już wpisane w zakresie obowiązków i dokonują tego w ramach 18-godzinnego pensum. Inaczej jest w przypadku egzaminów ustnych. Jeśli prowadząc je, przekroczą przypisane im pensum, dyrektorzy szkoły przyznają im tzw. godziny ponadwymiarowe. W efekcie na największe dodatkowe wynagrodzenie za udział ustnych w egzaminach mogą liczyć nauczyciele języka polskiego. Powód jest prosty. Do tego egzaminu przystępuje po prostu najwięcej uczniów (poza tymi, którzy bardzo dobrze napiszą egzamin pisemny).

W tym roku jednak za godziny ponadwymiarowe samorządy będą musiały zapłacić nauczycielom z własnego budżetu. Wcześniej do 20 czerwca przedstawiały okręgowym komisjom egzaminacyjnym (OKE) listy nauczycieli uczestniczących w maturach ustnych i wysokość należnego im wynagrodzenia. Następnie OKE zweryfikowane dane przekazywały Ministerstwu Edukacji Narodowej (MEN). Na ich podstawie resort występował do ministra finansów z prośbą o uruchomienie specjalnej dotacji.

- Z naszych wyliczeń wynika, że egzaminy ustne na maturze będą nas kosztowały około 20 tys. zł - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent miasta Gdyni.

Podkreśla, że brak środków z budżetu państwa na ten cel jest kolejnym przykładem przerzucania na samorządy obowiązków będących w gestii MEN.

Rozczarowania z tej decyzji nie kryją też inne samorządy.

- MEN nie powinno wycofywać się z dotychczasowego obowiązku zwracania na nasz wniosek poniesionych przez miasto kosztów wynikających z organizowania ustnych matur - mówi Barbara Fröhlich, zastępca dyrektora wydziału edukacji urzędu miasta Bydgoszczy.

Dodaje, że jeśli OKE pokrywa koszty związane ze sprawdzaniem egzaminów pisemnych, to podobnie powinno być w przypadku egzaminów ustnych.

W przypadku weryfikacji pisemnych egzaminów maturalnych zasady wynagradzania egzaminatorów są bowiem jasno określone w przepisach.

- Z nauczycielami, którzy są wpisani na listę egzaminatorów, podpisujemy umowy, w których wskazujemy zakres ich obowiązków oraz wysokość wynagrodzenia - mówi Jadwiga Brzdąk, wicedyrektorka OKE w Jaworznie.

Tłumaczy, że w zależności od przedmiotu i zakresu egzaminu podstawowego lub rozszerzonego, za sprawdzenie jednej pracy nauczyciel otrzymuję średnio około 30 zł. Na jednego egzaminatora może przypaść do sprawdzenia nawet do 70 prac. W efekcie nauczyciel najwięcej może dorobić podczas sprawdzania pisemnych egzaminów maturalnych. Łącznie jego dodatkowe wynagrodzenie może wynieść ponad 2 tys. zł.

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.