Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauka kosztowna i zyskowna

27 czerwca 2018

Potocznie nazywane szkołami dla szefów studia Master of Business Administration na stałe wpisały się w system kształcenia kadr zarządzających dla biznesu. Chętnych nie brakuje też na studia podyplomowe

Studia dla menedżerów stały się popularne na świecie w drugiej połowie ubiegłego wieku. Wraz z przyspieszeniem procesów globalizacyjnych, również ich rozkwit nabrał tempa, a o szczycie popularności można mówić na początku XXI wieku.

Dekady doświadczeń

Historia kształcenia liderów biznesu jest jednak dużo dłuższa i sięga początku XX wieku. Pierwszy program MBA ruszył w Stanach Zjednoczonych na Uniwersytecie Harvarda w 1908 r. Ale dopiero 48 lat później taki sposób kształcenia wypłynął na szersze edukacyjne wody. Najpierw w Kanadzie, a rok później w afrykańskiej Pretorii oraz Europie. I tak w 1957 r. francuska INSEAD stała się pierwszą europejską uczelnią oferującą program kształcenia liderów biznesu, następna była Hiszpania z ESADE i IESE, a dopiero potem Wielka Brytania ze słynnym London Business School czy Manchester Business School. Do dziś na Starym Kontynencie działa grubo ponad pół tysiąca programów MBA, a na świecie 2 tys.

Do Polski pierwszy program MBA dotarł wraz z kapitalizmem w 1989 r. I wcale nie wystartował na uczelni wyższej, a w założonej przez prof. Andrzeja Koźmińskiego spółce o nazwie Międzynarodowa Szkoła Zarządzania (MSZ). Dopiero w roku 1990, kiedy pojawiła się w Polsce prawna możliwość zakładania niepaństwowych uczelni, spółka MSZ zmieniła swój status; obecnie nosi nazwę Akademia Leona Koźmińskiego. Natomiast pierwszą państwową uczelnią z programem MBA był Uniwersytet Warszawski, który w 1991 r. przy wsparciu University of Illinois uruchomił słynne studia WIEMBA, czyli Warsaw-Illinois Executive MBA, ukończenie których dawało absolwentom oryginalny dyplom MBA amerykańskiej uczelni oraz dyplom ukończenia studiów podyplomowych na UW. W tym samym roku, przy wsparciu m.in. London Business School, wystartował International MBA w Business School Politechniki Warszawskiej, który dziś plasuje się na 20. miejscu wśród 63 najlepszych europejskich programów MBA.

Cena prestiżu

MBA to elita wśród studiów kształcących liderów zarządzania i biznesu, oferuje słuchaczom wiedzę i kontakty. A spośród wszystkich innych studiów wyróżniają je też stawki opłat, które średnio w Polsce wynoszą ponad 36 tys. zł. Czołówka polskich uczelni oferujących międzynarodowe programy MBA, jak np. wspomniana Akademia Leona Koźmińskiego, Business School PW, czy Krakowska Szkoła Biznesu tamtejszego Uniwersytetu Ekonomicznego cennik prowadzą w euro, a stawki wahają się od niespełna 12 do blisko 30 tys. euro, czyli w przeliczeniu na złotówki od ok. 50 tys. zł do 120 tys. zł. Alternatywą są tanie programy, jak np. w otwockiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Nauk Społecznych, gdzie semestr kosztuje 2 tys. zł, a całe studia 8 tys. zł i absolwent również zdobywa dyplom MBA.

Ale dyplom dyplomowi nierówny. A to zróżnicowanie w poziomie i cenie studiów podyplomowych oraz MBA w Polsce wynika z tego, że nie reguluje ich prawo. Ten rodzaj kształcenia nie występuje w żadnym przepisie ustawy o szkolnictwie wyższym, więc tak naprawdę jego poziom zależy tylko i wyłącznie od organizującej go uczelni. Jej reputacji, jakości kształcenia, certyfikacji, jaką zdobyła, ale także od oczekiwań rynku. A ten już przestał wymagać samego dyplomu, który owszem wciąż jest wartością, ale już tylko dodaną do umiejętności.

@RY1@i02/2013/175/i02.2013.175.214000500.813.jpg@RY2@

Ile trzeba zapłacić za studia

@RY1@i02/2013/175/i02.2013.175.214000500.814.jpg@RY2@

W wiedzę i rozwój umiejętności warto inwestować

@RY1@i02/2013/175/i02.2013.175.214000500.815.jpg@RY2@

Andrzej Arendarski przedsiębiorca, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, były minister współpracy gospodarczej z zagranicą

Czy i w jakim stopniu dyplom Master of Business Administration jest dziś przepustką do kariery menedżerskiej w   Polsce?

To dyplom, który jest uznawany przez większość firm jako wiarygodne potwierdzenie kwalifikacji. Ukończenie studiów MBA niemal zawsze jest podstawą do natychmiastowego wzrostu otrzymywanego wynagrodzenia. W   Wielkiej Brytanii absolwenci programów MBA po trzech latach od ich ukończenia otrzymują wynagrodzenia przeciętnie trzy razy większe niż przed ich rozpoczęciem. Większość absolwentów takich programów otrzymuje natychmiastową podwyżkę o   ok. 40 proc. W   Polsce statystyki są podobne - pensja absolwentów MBA jest średnio dwa razy wyższa od osób ze zwykłym wykształceniem wyższym.

Czy pan posiada dyplom MBA?

Nie, ale doceniam jego walory i   popieram dążenia menedżerów którzy chcą taki tytuł mieć.

Jakie znaczenie dla pracodawców ma posiadanie przez kandydata na menedżera w   firmie dyplomu MBA?

Posiadanie tego tytułu oznacza, iż kandydat do pracy w   firmie ma wolę rozwijania swoich kompetencji i   poszerzania posiadanej wiedzy. Dyplom gwarantuje również uzyskanie przez kandydata praktycznej wiedzy w   zakresie zarządzania w   biznesie, co zawsze jest ogromnym atutem.

Co, jako przedstawiciel Krajowej Izby Gospodarczej, a   także jako pracodawca i   pracobiorca, doradziłby pan młodym menedżerom w   kwestii wyboru studiów?

Każde dodatkowe studia, czy tez kursy, które pozwalają nam na zdobycie nowych umiejętności i   wiedzy potrzebnej do wykonywania konkretnego zawodu są cenne. Jeśli zdecydujemy się na ich ukończenie najlepiej wybrać takie, które zajmują wysokie miejsca w   rankingach i   są dostosowane do specyfiki przedsiębiorstw, w   których zamierzamy pracować. Lepsze są również te, których językiem wykładowym jest język międzynarodowy. Często dają one możliwość międzynarodowej kariery. Obecnie w   Polsce prowadzonych jest kilkadziesiąt programów nauczania MBA jest więc z   czego wybierać.

Rozmawiała Longina Grzegórska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.